czwartek, 10 kwietnia 2014

Fala nieszczęść niesie ze sobą odrobinę szczęścia...

Ohayou!


Twórcza bezsenność, to genialna twórczość. Kiedy za mało śpię, mam masę pomysłów. Szkoda tylko, że trudno się je na śpiącego realizuje. A znów gdy mam czas, nie chce mi się za bardzo nic robić. Taki paradoks ^ ^
Dziś zdążyłam się już prawie wyrobić. Teraz zostało tylko przerobić zadania z matematyki i można się kłaść. A jutro mam zamiar w kouńcu skończyć Black Bird, historię o dziewicy Senka i pewnej zacnej gromadzie demonów. No i na pewno obejrzę 1 odcinek Fairy Tail, wcześniej jakoś nie miałam okazji żeby to nadrobić.


Kiedy już w końcu ustalę, co chciałabym pisać, zmuszę się i zrobię to porządnie. Od początku do końca. Myślę, że po prostu to tu wstawię, tak żeby potem nie szukać w odmętach plików i folderów tych wypocin. Blog ułatwia życie ;) Dzisiaj chyba nie mam żadnych głębszych refleksji. Jak na razie żyję tym, że za 15 dni zdaję egzaminy i jakoś średnio w ogóle mam czas dla siebie. Nie żebym się aż tak uczyła, wręcz odwrotnie. Staram się jak najbardziej wypocząć, co przy mojej bezsenności jest dość trudne. W końcu nie samą pracą żyje człowiek :3


Dziś znów odświeżyłam sobie Ao No Exorcist, jednym z moich pierwszych anime, do którego mam wielki sentyment. Mam na laptopie masę artów, które dość często przeglądam. Kiedyś je opiszę, tak żeby czasem o nim nie zapomnieć. Rin Okumura to zdecydowanie jeden z najbardziej żywiołowych i pogodnych bohaterów jakich znam, a przecież dotknęło go tyle nieszczęść. Taki mały kontraścik.



~~ Kanae Rika ~~

To chyba tyle. Ogólnie mam dobry humorek, więc nie czuje potrzeby rozczulania się tutaj. Następnym razem przemyślę sobie dokładnie co chce przekazać, bo średnio wychodzi pisanie na 'żywca'. Zobaczymy jak zmienia się mój styl z postu na post :3 A może cofam się w rozwoju i jest coraz gorzej? Albo mam coraz gorsze pomysły? Mam nadzieje, że jest na odwrót. No nic. Jak znajdę jakąś fajną piosenkę to z pewnością poinformuję. Oyasuminasai. Trzymajcie się cieplutko ^ ^

czwartek, 3 kwietnia 2014

Spójrz mi w oczy i powiedz... Co widzisz?

Uwielbiam siedzieć przed pustą, białą kartką papieru i patrzeć jak powoli wypełnia się słowami... Nie ma nic lepszego niż, chwile gdy w słuchawkach płynie pogodna, twórcza melodia, pozwalająca zebrać myśli. Obok walają się sterty nieudanych szkiców i rysunków, które nie ujrzały i raczej już nie ujrzą światła dziennego. A to wszystko, to tylko zwykłe drewniane biurko z pięcioletnią historią.


Ostatnio w ogóle nie śpię, choć tak bardzo mi się chcę. Gdy tylko zmrużę oczy, zaraz je otwieram i myślę o niczym. Myślenie o niczym jest dość trudne. Próbował ktoś kiedyś? Pamiętam, że w dzieciństwie często tak się mówiło... Ale gdy za cel swoich rozmyślań bierzemy temat niczego, to wtedy, w gruncie rzeczy, o czymś myślimy. To takie dziwne. Zbyt duża logika jak na dzisiejszy dzień. Przez mój nocny tryb życia dorobiłam się kłopotów w szkole. Teraz to pomnie spływa, zupełnie inne odczucie niż chociażby na początku roku. Coś we mnie pękło, ale nie mam pojęcia co. Wiem, że raczej już tego nie naprawię. Będę żyła z pękniętym czymś tam i nigdy się nie dowiem, co to jest .-.


Przeglądając się w błękitnym lustrze wody doszłam do wniosku, że dzisiejszy dzień będzie beznadziejny. Nie pomyliłam się ani trochę. Ten dzień do najlepszych nie należał, no ale nie ma zła bez dobra. Jutro znów nie śpię, bo mam konkurs, sprawdzian z chemii, kartkówkę z angielskiego, kartkówkę z matematyki i tylko dwa wypracowania z polskiego, cóż to jest .-. Na pewno się wyrobię ;-; A pomijając całe dzisiejsze zuo. Uczę się jeździć na rolkach! Mimo, że jestem już trochę na to za stara, nauczę się. Deskę już opanowałam, czemu miałabym się nie zabrać za ośmiokołowca.

~~ Kanae Rika ~~

Dziś zdeczka melancholijnie. Ale zwalę to na zmianę ciśnienia. Bogu Ducha winna pogoda jak zawsze obrywa <Go-gomene!>. No nic. Dużo uśmiechu życzę. Zrozumienia. Radości i szczęścia. Żyjmy. Właśnie, żyjmy, bo zawsze może zdarzyć się inwazja jakiś zmutowanych zombiaków, a żeby nie dostać się w ich szeregi na pewno zorganizujemy jakieś doskonale wyszkolone oddziały Otaku, zwalczających szerzącą się zarazę. Tak, moja wyobraźnia, ani troszkę nie ucierpiała. Uważajcie na demony, wampiry, duchy i wszystkie nadnaturalne sprawy. Trzymajcie się cieplutko ^ ^

wtorek, 1 kwietnia 2014

Tracąc czas na rzeczy potrzebne zajmuje się duperelami ;-;

Wykorzystując trochę wolnego czasu piszę i zaczynam się zastanawiać czy nie mam czasem anemii. Dziś kolega rzucił to w żartach, jednak coraz bardziej mi się wydaje, że to może być prawda. Ciągle śpię i jestem zmęczona, a potem chce mi się jeszcze bardziej spać... No ale lekarzem nie jestem, więc nie wiem .-.


Nie długo będę mieć taki jeden dość ważny egzamin więc powinnam się uczyć. Ale jak to każdy. Im więcej myślę, że muszę, tym mniej mi się chce. Etto... Na razie skończyłam tylko Noragami, cóż seria spodobała mi się tylko zakończenie było dość rozczarowujące. Spodziewałam się czegoś, no nie wiem, bardziej zaskakującego? Choć pewnie jakby zrobiliby inaczej, wolałabym żeby skończyli tak jak zakończyli, no ale, kobieta to kobieta. Co zrobisz, nic nie zrobisz...


Też macie masę planów na 'Kiedyś'? Ja chce już to kiedyś. Życie jest tak długie, a tylko tracimy czas na planowaniu zamiast działać. Ogranicza nas szkoła, praca, czy własne widzi mi się. Nie ma, że boli, do roboty, bo czasu brak na zastanawianie się czy wahanie. Co będzie to będzie. Lepiej żałować, że się coś spieprzyło, niż że w ogóle tego nie zrobiło. Tyle z dzisiejszego kazania. Żebym ja słuchała własnych złotych rad. Wieczne szczęście po prostu.


Taką Ią kiedyś będę <3. Mam taką wielką, wielką nadzieję, że mi wyjdzie i uda mi się jakoś zreperować mój beznadziejny głos, tak żeby był w miarę dobry. Żebym mogła sobie śpiewać, mieć zespół, grać, żyć. Wszyscy wkoło mówią: "Zostań lekarzem", "Bądź prawnikiem", oni nie rozumieją jednej rzeczy. W życiu nie liczy się hajs, czy ilość posiadanych rzeczy. W życiu liczy się szczęście. Jesteś szczęśliwy? Żyjesz. Jesteś irytującym dupkiem, który nikomu nie pomaga, ale jesteś szczęśliwy taki jaki jesteś? Naprawdę żyjesz. Czy to takie trudne i nie do pojęcia? Ja chce po prostu... żyć.

~~ Kanae Rika ~~

To tyle mojego dzisiejszego wywodu. Chyba tyle chciałam powiedzieć. Cieszę się, że mogę się czasem sama sobie wyżalić. Wszystkim, którzy kiedyś trafią na ten post, zgubieni w internecie. Trzymajcie się cieplutko ^ ^