środa, 5 lutego 2014

Co do tytułu

Pss!


Gdybym była podróżnikiem strudzonym wędrówką po bezsensownych i bez istotnych stronach w internecie, na pewno zaintrygowałby mnie tytuł tegoż to bloga. Nie jest on tak przypadkowy jak wiatr na 35 stopniowym upale ;)

Ten blog pierwotnie miał służyć do zupełnie innych celów. Powstał by pomóc wyżyć się pewnej grupie osób, które zrozumiały, że wcale nie są takie złe jak myślały. Chociaż... I tak jego charakter jest dość uniwersalny.

Dlaczego?

A  to dlatego, bo właśnie zdałam sobie sprawę, że sama jestem po trochu udawaczką. Codziennie, jak pewnie wielu, wstaję rano i wymuszam uśmiech na mojej twarzy by nikt nie dostrzegł tego o co naprawdę mi chodzi.

A czemu? 

A temu, że jak każdy boję się odrzucenia i nie zawsze mówię o tym co mi przeszkadza. Byleby tylko nie podpaść innym. Tylko, że to jest cholernie samotne.. I kończy się przemyśleniami o 00;46, a nie przepraszam już 1;03 ;)

Fajnie by było gdybyś przypadkiem wpadł tu ty. Tak właśnie TY! Poczytałbyś sobie o niczym, skomentował i podniósł na duchu. Taki mały gest, a jak cieszy? ;)


Bo każdy miał kiedyś doła :3


                                   
                                                             
                                                                 ~~ Kanae Rika ~~


A tu endening Noragami - jak dla mnie - nieźle wpada w ucho.


Brak komentarzy: