środa, 12 lutego 2014

Jak dalej żyć?

Akcja tytułu, na który dziś pragnę zwrócić uwagę rozgrywa się w niedalekiej przeszłości, gdy roboty są w miarę na porządku dziennym, a rzeczy można kupować za pomocą telefonu poprzez jedno kliknięcie palcem. Hal to opowieść parze młodych ludzi, którzy darzyli się dość mocnym uczuciem, jednak o jego sile przekonali się zdecydowanie za późno. Film, bo właściwie jest to film który trawa ledwo 60 minut, opowiada już o tym co dzieje się z Kurumi po śmierci tytułowego bohatera, który był jej chłopakiem. Dziewczyna przestała jeść, spać czy nawet się złościć, uciekła od otaczającego ją świata i nie wiedziała co ma dalej zrobić ze swoim życiem. W tym celu dziadek Kurumi prosi robota QO1 by uratował jego dziecko i przybrał postać straconej osoby. Jego prośba została spełniona...



Robot, który ma zastąpić Hal'a powoli uczy się żyć jako człowiek. Doskonale zna on swoją misję i postanawia ją bezzwłocznie wypełnić. W którymś momencie sam stwierdza, że jak prawdziwa osoba pragnie szczęścia Kurumi i jeżeli tylko jest w stanie w jakimkolwiek stopniu wypełnić pustkę, którą pozostawił po sobie prawdziwy Hal, da z siebie wszystko co może. Chłopak poznaje pewien przesąd dotyczący kostki Rubika, mianowicie jeśli napisze się na niej jakieś marzenie, a następnie inna osoba ułoży kostkę i przeczyta to co tam zostało napisane, życzenie się spełni. Hal odkrywa, że Kurumi chciała mieć żyrafę, czy spełnił jej życzenie? W pewnym momencie dziewczyna się otworzy, niby wszystko będzie zmierzało w dobrym kierunku dopóki.. No właśnie, dopóki nie pojawi się Ryuu ~ przyjaciel Hal'a, z którym łączy ich wspólna przeszłość.



Ryuu to dość tajemnicza postać, wiemy, że kiedyś razem z Hal'em odwalali brudną robotę zamiast, co dość mnie zdziwiło, zamiast właśnie robotów. Zatrudnianie mechanicznych robotników było zdecydowanie droższe od najmowania zadłużonych ludzi, którymi był Ryuu czy Hal. Dowiadujemy się także, że tytułowy bohater został jako dziecko porzucony przez rodziców, ponieważ kupili mu oni bardzo drogie serce, za które nie mogli zapłaci i zniknęli pozostawiając chłopca z długami na pastwę losu. Jakoś udało mu się przetrwać, a razem z Ryuu sprzedawali to co im akurat wpadło w ręce.



Końcówka zaskakuje i to dość poważnie. Długo zastanawiałam się czy zdradzić sedno sprawy, jednak doszłam do wniosku, że dla tych którzy jeszcze nie widzieli tego filmu, byłby to okropny spojler. Więc żeby dowiedzieć się co mnie osobiście tak bardzo zaskoczyło, musicie sami go obejrzeć, a w ewentualności przeczytać mangę o tym samym tytule ;) Mogę zdradzić, że potem wszystko w miarę się ułoży i znajdzie swoje rozwiązanie. Film, jak dla mnie, opowiada o prawdziwym przywiązaniu i pokazuje piękno jak i grozę ludzkich emocji i wpływu ich na nasze zachowanie czy nawet sposób bycia.




Warto oglądnąć ten film by zobaczyć jak to jest kiedy ktoś znaczy więcej niż wszystko dla kogoś innego. Wydaje mi się, że to dość niedoceniany tytuł, a jednak warty polecenia. Wychodzi na to, że wszystko za co się ostatnio zabieram jest do zniesienia, więc jestem na dobrej drodze do odnalezienia jakiejś perełki, podobnej do tej opowieści. 



~~ Kanae Rika ~~

A tu endening Durarara. Trzymajcie się cieplutko ^ ^

Brak komentarzy: